W domu forsycja juz zdążyła przekwitnąć, a na dworze wciąż nie ma kolorów.
No to pomalowałam sobie drewniane kwiatki.
Teraz mają już doklejone patyczki i czekają na resztę kompozycji.
Wyszły całkiem wesoło..
A w koszyczku wyglądają jak bukiecik z łąki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz