środa, 25 marca 2015

Drewniana wiosna

Słoneczko świeci i świeci. Cieplutko, że w samym sweterku można chodzić, a kwiatuszki wyjść wciąż nie chcą .
W domu forsycja juz zdążyła przekwitnąć,  a na dworze wciąż nie ma kolorów.
No to pomalowałam sobie drewniane kwiatki.
Teraz mają już doklejone patyczki i czekają na resztę kompozycji.
Wyszły całkiem wesoło..
A w koszyczku wyglądają jak bukiecik z łąki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz